List do Anny Przybylskiej, czyli dowód na istnienie Boga

Dlaczego powstał ten blog? Szczerze? The winner is... nie mogę otworzyć koperty. Drugi powód to pasja pisania, trzeci: kasa, czyli hajs. Ale równie dobrze mogę się mylić. No, troll - jak mawia starszy syn.

 



W powodzi tych wysokich inspiracji ginie powód kolejny: emocje. Kiedyś w felietonie Tyma przeczytałem, że wielkim rosyjskim pisarzom XIX i XX wieku niepotrzebne były tantiemy, domy pracy twórczej, zaliczki oraz marketing. Im gorzej mieli w życiu, tym lepiej pisali. Jak taki Dostojewski posiedział cztery lata w łagrze, to zaraz napisał "Wspomnienia z domu umarłych". Przed użyciem tej książki należy skonsultować się z lekarzem psychiatrą, bo czytanie jej w smutku, depresji, stanach lękowych może je zdecydowanie nasilić. Jak stosowanie leków antydepresyjnych. ;-) Leki antydepresyjne nie działają.

Właśnie emocje napędzały mnie do napisania posta Dowód na istnienie Boga. Nie przypuszczałem, że tekst bez niczyjej pomocy wzbije się na szczyt oglądalności. Tak wam Boga potrzeba czy dowodu na jego istnienie? W każdym razie miesiąc po opisywanych w poście rekolekcjach zawarłem jednostronny pakt z Bogiem. Ja Mu obiecałem chwalić jego imię, on mi nic nie obiecał. Więcej, nie wysłuchał mojej głównej prośby. Ale może ma inny pomysł.

W chwaleniu Boga tymczasem zastąpi mnie Anna Przybylska, która dla "Gościa Niedzielnego" powiedziała: - Przesterowałam moją głowę na pozytywne myślenie, żeby cieszyć się życiem. I walczyć, bo mam o co. I wiesz, co - wyspowiadałam się pierwszy raz od 13 lat. Teraz znowu kumpluję się z Panem Bogiem, chodzimy co niedziela na kawę (...) Bardzo dobrze mi z tą przyjaźnią, lecz nie narzucam nikomu mojej wiary, nie manifestuję jej i nie zmuszam innych, aby razem ze mną na tę niedzielną kawę chodzili. Ale uwierz mi, że po tych spotkaniach jest mi naprawdę o wiele lżej. I myślę, że dostałam swoją lekcję od Niego w jakimś celu. Po coś.

Pani Anno, najbardziej fascynujące w tym wyznaniu jest to, czego w nim nie ma. Owo "Po coś". Ale gdyby wszyscy wiedzieli wszystko, siedzieli po prawicy...

P.S. Starszemu synowi zdiagnozowali właśnie w testach psychologicznych poważną przypadłość - ponadprzeciętną inteligencję. To już wiadomo po kim taki niegrzeczny. ;-) No, troll. Ale inteligencja to chyba też od Boga?

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl